wtorek, 3 marca 2009

Inwestowanie

Lata 70-te wykreowały ogromną hossę na rynku
surowców. Hossa ta nie wzięła się z niczego, lata
siedemdziesiąte to rozwój monetarnej ekspansji USA.

Stany Zjednoczone finansując m.in. wojnę w Wietnamie,
zalały świat dolarami. Było to wykonalne dzięki upadkowi
systemu z Breton Woods. USA zlikwidowały wtedy wymienność
dolara na złoto. Od owego momentu walutą rezerwową świata
stał się dolar.

Brak wymienności dolara na złoto spowodował, że kolejne rządy
Stanów Zjednoczonych zaczęły od tamtej chwili drukować
niewyobrażalną ilość swojej waluty, bez żadnej kontroli. Roczna
podaż pieniądza rosła w tempie 10 - 20%. Było to mozliwe,
gdyż dolar amerykański stał się walutą rezerw obowiązkowych, ponadto
wymienność na surowce także następowała w dolarach. Ponieważ
popyt na amerykańską walutę wydawał się nieograniczony,
Stany Zjednoczone budowały swoją potęgę m.in. na drukowaniu nic nie wartego
pieniądza, którym zalewały cały świat.

Skutkiem ubocznym była niewyobrażalna inflacja, która zawsze
przyczyniła się do hossy na rynku towarowym. Środek płatniczy tracił
na swojej wartości w bardzo szybkim tempie, a ponieważ towary były
wymienne na dolary, znajdowały się one w trendzie
wzrostowym. Inwestorzy, uciekając od dolara, szukali
bezpiecznej formy inwestycji. Mega hossa na rynku złota trwała
okres lat siedemdziesiątych. Inwestycja w złoto okazała się niezwykle opłacalna.

Jak skończyła się pierwsza hossa na rynku surowcowym?


USA nie potrafiąc sobie poradzić z inflacją
i chcąc przywrócić zaufanie do swojej waluty, zdecydowały
się prowadzić zaciśnioną politykę monetarną. Politykę,
dzięki której uratowały świat przed hiperinflacją. Paul Volcer,
ówczesny szef FED, podwyższył stopy procentowe do poziomu
16%!. Tak wysokie stopy procentowe wsparły dolara, a także
przyciągały inwestorów inwestujących pieniądze na amerykańskim rynku
obligacji (Patrz: Inwestowanie). Pozwoliło to zapanować nad inflacją i opanować
rosnące ceny towarów. Plan Volcera, choć w początkowej fazie
był bardzo bolesny dla Amerykanów, był podstawą
do wielkiej hossy na rynku akcji, a rynki czekał wieloletni
okres niskiej inflacji. Złoto w międzyczasie zaczęło swoją
wieloletnią bessę.

Brak komentarzy: