wtorek, 13 stycznia 2009

Spadki indeksow

Chociaż dzisiejsza sesja jeszcze nie do końca
przekreśla możliwości wzrostowej naszego rynku,
to jednak już zdecydowanie ją osłabia.

Niskie obroty na początku sesji oraz niska
amplituda zmian wraz z upływem sesji przekształciła
się w mocniejsze spadki indeksów (już przy
zdecydowanie wyższych obrotach).

Efektem takiego przebiegu sytuacji jest powstanie
czarnych świec na większości indeksów naszej
giełdy, które to w dodatku przełamują poziomy
ostatnich lokalnych dołków.

Przełamywanie dołków może się stać dla inwestorów
sygnałem do dalszej wyprzedaży akcji, co dość
szybko może się przełożyć na test lipcowych
dołków.

Trudno więc być odważnym w tej chwili i próbować
zajmować jakiekolwiek pozycje związane z rynkiem
akcji. Mimo jeszcze sprzyjającej sytuacji 'czasowej'
do wzrostu, obraz techniczny już dość wyraźnie
zaczyna wspierać stronę podażową. Jeżeli jednak
w ogóle ma dojść do wzrostu, to musi się to stać
w najbliższym czasie.

Techniczny punkt widzenia mówi nam, iż indeksy
znajdują się zaraz pod opadającymi średnimi kroczącymi.
Średnie te wyraźnie uniemożliwiają zwyżkę indeksów.
Jeżeli więc ma pojawić się możliwość wzrostu na
rynku akcji, średnie te powinny zostać pokonane.
Jeżeli strona popytowa nie zechce zaatakować teraz,
najprawdopodobniej będzie się to musiało odbyć
ze znacznie niższego poziomu na indekach (w przypadku
WIG20 może to oznaczać konieczność spadku poniżej
poziomu 2400 punktów).

Brak komentarzy: