W czerwcu 2007 roku ludzie wieszali na mnie psy, czemu wycofałem się w funduszy a rosło jeszcze 2 tygodnie!
Rośnie, wszyscy w telewizji mówią o hossie, a Ty sprzedajesz fundusz. Dzieje się tak dlatego, że ja nie patrzę co jest dziś i za tydzień, tylko co będzie za 2 miesiące. Ja nie znam daty dołka i nie wiem kiedy spadki zatrzymają się.
Wiem natomiast, że jesteśmy blisko dna. Wiem, że amerykanie tworzą formację wyczerpania spadków. Wiem, że spadamy już rok, a ostatnio 2 miesiące. Odbicie przyjdzie, pewnie niespodziewanie.
Nic nie spada bez korekty. Nie było jeszcze takiej sytuacji w hostorii. w najgorszym wypadku poczekamy sobie, aż Wig20 wróci do wartości 2600 pkt, a to się stanie na 99% w ciągu 2 miesięcy. Wchodząc w okolicach dołka naprawdę niewiele ryzykujemy. Ryzykuje się wchodząc na górce.
Ja też mam pieniądze w funduszu i też nie lubie ich tracić. Wiem jednak, że jak będe cierpliwy to nie stracę. to jest na razie wirtualna strata. Nie mar t się więc, bo martwić można się było w lipcu 2007 roku. Spadło 60% w rok bez wyraźnej korekty
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz